Podobał nam się „Dygot” Jakuba Małeckiego. Warto mieć taką książkę na domowej półce. Podzielona na dekady, opisująca lata 1938-2004 ballada, z podobnym otwarciem i zakończeniem przywodzi namyśl ludzkie życie, powtarzające się historie rodzinnych pokoleń. Centralną postacią jest Wiktor Łabendowicz, albinos od najmłodszych lat doświadczający okrucieństw ze strony wykluczającej go zacofanej społeczności. Odpowiedzi na męczące pozostałych bohaterów pytania o okoliczności śmierci Wiktora, jego tajemnicze zniknięcie, losy uciekającej po wojnie Niemki czytelnicy poznają na końcu książki. Niestety, jak często w życiu bywa, rozdygotane sumienie bohaterów powieści nie zostaje uspokojone, po kilku dziesięcioleciach jest już na to za późno. Tajemniczości książce nadają wątki metafizyczne, przepowiednie, klątwy, historie zwierząt wpływających na losy ludzi. Wątpliwości Klubowiczek wzbudziła niepotrzebna brutalność w opisywaniu niektórych scen, zbyt oczywiście ocierająca się o stereotypy.

Autor zaciekawia czytelnika zestawiając ciekawostki ze świata, które wydarzyły się w konkretnych latach z przyziemnymi sprawami bohaterów. Historyczna postać Poli Negri przewija się w wielu wątkach. Nadaje jej kolorytu międzywojennych czasów, za którym czasem tęskni współczesne, cyfrowe społeczeństwo.
 
Stella Ślefarska
Moderatorka DKK 
 
Dofinansowano ze środków Instytutu Książki